Sport

Kownacki wyśmiewa Grosickiego i uderza w Szpilkę. Jest ostra odpowiedź "Szpili": "Zamknij p..de"

5 września 2017 08:37:11
Kownacki wyśmiewa Grosickiego i uderza w Szpilkę. Jest ostra odpowiedź "Szpili": "Zamknij p..de" Źródło:

Wczoraj Polska pokonała Kazachstan 3:0. Polacy zagrali o wiele lepsze spotkanie niż kilka dni temu z Danią. Mecz ten oglądał Adam Kownacki, który przy okazji postanowił skomentować obecną formę Kamila Grosickiego. Przy okazji uderzył również w Artura Szpilkę, na na co ten nie pozostał obojętny i ostro odpowiedział.

Przypomnijmy, że Adam Kownacki pokonał 15 lipca Artura Szpilkę przez nokaut. Była to dość spora niespodzianka, ponieważ "Szpila" był zdecydowanym faworytem. Już przed walką było gorąco pomiędzy oboma zawodnikami. Prowokowali się nawzajem za pośrednictwem mediów społecznościowych. Na konferencji i ważeniu również mieli sobie sporo do powiedzenia.

Ostatecznie w ringu zdecydowanie lepszy okazał się Kownacki, czym możliwe, że zakończył marzenia Szpilki o mistrzowskiej walce. Po tym starciu "Szpila" nieco się wyciszył. Nie był już tak aktywny na swoich kontach na portalach społecznościowych. Widać było, że musi odpocząć od wszystkiego i poukładać sobie wszystko w głowie.

Nie trzeba było długo czekać, a wrócił stary "Szpila". A wystarczyła jedna zaczepka. Po wczorajszym meczu z Kazachstanem Adam Kownacki dodał taki wpis na Twitterze:

"Kamil Grosicki chyba za dużo przebywa z Arturem Szpilką. Zero formy".


Oczywiście wpis miał być humorystyczny, ale jednak doprowadził Szpilkę do szału. Nie trzeba było długo czekać na jego odpowiedź. Prywatnie Artur i Kamil przyjaźnią się, więc taka zaczepka mogła go zaboleć podwójnie. Pod tym postem "Szpila" odpisał:

"Zamknij p..de wygrałeś ! I ciesz się póki możesz. Czekam na rewanż bez sentymentów !!!"


Możliwe, że to tylko luźna zaczepka, aby przypomnieć nieco o sobie, ale może to być również początek promocji ich rewanżowego starcia. Póki co w mediach mówi się, że kolejnym przeciwnikiem Kownackiego będzie niepokonany Amerykanin Jarrel Miller.

Tagi: