Wiadomości

Transpłciowy mężczyzna urodził dziecko, ale... ma już dość

10 sierpnia 2017 12:04:37
Transpłciowy mężczyzna urodził dziecko, ale... ma już dość Źródło:

"Nigdy więcej tego nie zrobię" - oświadczył po porodzie transpłciowy mężczyzna (kobieta, której wydaje się że jest mężczyzną). I bynajmniej nie dlatego, że czuje się na tyle mężczyzną, że rodzenie dzieci nie bardzo mu przystoi.

Powód takiej niechęci do posiadania więcej potomstwa jest bardziej prozaiczny - bóle porodowe. 34 letni obecnie Trystan Reece wychowywał się jako dziewczyna, aż do momentu, gdy zweryfikował swoją płeć 14 lat temu. Uznał, że jednak będzie mężczyzną i rozpoczął proces zmiany płci.

Od 20 roku życia przyjmował testosteron, na twarzy pojawił mu się zarost i przestał miesiączkować. Wraz ze swoim mężem adoptowali dwoje dzieci- chłopca i dziewczynkę, ale w pewnym momencie zapragnęli biologicznego potomka. Wystarczyło odstawić testosteron, którym był faszerowany, i ciąża wkrótce okazała się faktem. Pierwsza próba się nie powiodła i w 6 tygodniu doszło do poronienia. Jednak już pół roku później para znów cieszyła się ciążą. Trzy tygodnie temu szczęśliwi rodzice trzymali już w ramionach nowo narodzonego synka - Leosia. Trysten był zaskoczony porodem, nie bardzo spodziewał się, że to tak ciężkie i bolesne przeżycie. Tu zachował się rzeczywiście jak prawdziwy mężczyzna. Stwierdził, że nigdy nie odważyłby się na taką decyzję, gdyby wiedział z czym się to wiąże. Rozważając posiadanie kolejnego dziecka, zdecydowanie wybierze adopcję.

Para stała się popularna, co oczywiście rodzi wiele różnych komentarzy, nie zawsze miłych i przychylnych. Ale obaj panowie nie poddają się w walce o tolerancję dla różnorodności. Udzielając wywiadów zawsze podkreślają, że nie są wyjątkowi i że istnieje wielu takich transplciowych mężczyzn, którzy mają swoje biologiczne dzieci, tylko wszystko ukrywają w zaciszu domowego ogniska. Para wykorzystuje swoją popularność do szerzenia przekazu środowisk LGBT. "Chcemy więcej akceptacji dla różnych rodzin" - mówią w mediach.

Tagi:
loading...
loading...