Wiadomości

Chajzer stracił cierpliwość! Poszło o mema! "Wystarczy podpier***ić tę ku**ę w słusznej sprawie!" [SCREEN]

17 czerwca 2017 11:10:21
Chajzer stracił cierpliwość! Poszło o mema! "Wystarczy podpier***ić  tę ku**ę w słusznej sprawie!" [SCREEN] Źródło:

Filip Chajzer znany jest ze swojej aktywności w mediach społecznościowych. Na Facebooku dziennikarz ma prawie 700 tysięcy fanów. Swoją sławę wykorzystuje w różny sposób. Wczoraj na przykład próbował zlokalizować autora starego mema, który bezpośrednio dotykał rodzinnej tragedii Chajzera.

Filip Chajzer stracił swojego synka Maksa w wypadku samochodowym w 2015 roku. Niewątpliwa tragedia dziennikarza, dla niektórych stała się powodem do żartów. Na profilu "Satyra Polityczna" pojawił się mem przedstawiający Beatę Szydło i podpisany "Filip Chajzer czekający aż syn zejdzie na obiad". Chajzer natrafił na mema i postanowił odnaleźć osobę, która go zamieściła. W tym celu napisał na Facebooku, licząc na pomoc internautów. Internauci bardzo szybko doprowadzili Chajzera do osoby, która zamieściła wpis.

Chajzer udostępnił w następnym wpisie pochodzące z Facebooka dane autora posta - jego imię, nazwisko, miejscowość, z której pochodzi oraz zdjęcia.

- Panie i panowie przedstawiam to bydle i czekam na dokładny adres - napisał Chajzer pokazując zdjęcia chłopaka. Następnie edytował post, pisząc, że adres zdobył.

Strona na której pojawił się mem jeszcze tego samego dnia zamieściła oświadczenie. Odpisali też na prywatną wiadomość samemu Chajzerowi:

Admini strony twierdzą, że osoba zamieszczająca mema nie była jego autorem, co więcej nie znała historii Chajzera i nie wiedziała, że stracił dziecko. Mem został przez nią uznany za zabawny ze względu tylko i wyłącznie na podobieństwo Chajzera do Beaty Szydło na tym zdjęciu.

Filip Chajzer usunął już wszystkie wpisy odnoszące się do tej sprawy. I chociaż zrozumieć można jego wzburzenie i nerwową reakcję na mema, to jednak udostępnił na profilu posiadającym ogromny zasięg zdjęcia i dane chłopaka, co mogło doprowadzić do linczu. Z resztą wystarczyło spojrzeć na komentarze pod wpisami Chajzera - pod adresem osoby, która wrzuciła wpis leciały nie tylko obelgi, ale i w najskraniejszych przypadkach groźby śmierci.

Tagi:
loading...
loading...