Opinie

Fedorowicz: Minister Gliński promuje Zygmunta Baumana

10 marca 2017 09:23:42
Fedorowicz: Minister Gliński promuje Zygmunta Baumana Źródło:

Wczoraj, robiący specjalizację z hydrauliki minister Gliński w programie rozrywkowym pt Gość Wiadomości o uszczelnianiu abonamentu opowiadał.

Tym razem naczalstwo było czujne i zamiast redaktora Ziemca, który już raz ekscelencję ministra niewygodnymi pytaniami wnerwił, honory studia pełniła red. Holecka, która przez kilkanaście minut zajęta była spijaniem ekscelencji z ust, co pozytywnie wpłynęło na szczerość interlokutora, a mnie na szczerości to zależy najbardziej.

A spiła między innymi i takie, bezcenne passusy:

1:38 – media publiczne to jest nasze dobro narodowe
6:38 – płacimy podatki, z których utrzymujemy operę narodową, filharmonie narodową, stadion narodowy.

Oj tak, tak!
Tego mi właśnie było potrzeba!

Bo minister tyle ma pod sobą, że nie o wszystkim pamięta, a płacimy tez podatki na Narodowy Instytut Audiowizualny.

NInA podlega – a jakże – Ministrowi Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a zarządza nim dyrektor wraz z pięcioosobową Radą.

No to ja dziś zrobiłem sobie na pamiątkę zdjęcie tego „narodowego” instytutu:

prawda, że śliczne?


Ale co to za awantura?! Co to za tupanie?! Jaka Hajnówka?! Jaka czerwona Hajnówka?!
To stolyca jest!.

Kto to Zygmunt Bauman?

No jak to kto:

Zygmunt Bauman to taki żołnierz wyklęty! I to jak jeszcze. A że marzec to miesiąc żołnierzy wyklętych, to pasuje jak znalazł.

Tym bardziej, że ten instytut (narodowy) znajduje się w linii prostej jakieś 300m od służewskiej Łączki, na której kilkanaście miesięcy temu wspaniała drużyna prof. Szwagrzyka odkryła kolejne doły śmierci, i które jeszcze platformiarska władza kazała zasypać, bo cicho sza cicho sza – pssst…!

No, z zawodu to ten zmarły kilka miesięcy temu Bauman Zygmunt był socjologiem i zawodowym guru tegoż ministra Glińskiego, socjologa, czyli wszystko, jak to mówią, gra i bucy.

A jak się wczytać w metkę tego instytutu (narodowego), to okazuje się, że przewodniczącą Rady Narodowego Instytutu Audiowizualnego jest Agnieszka Holland co wiele tłumaczy, przynajmniej mnie, a promocję żołnierza wyklętego Zygmunta Baumana w szczególności.

A co to ma wszystko wspólnego z abonamentem?

A tylko tyle, że skoro już ten tak lubiący Zygmunta Baumana i odmieniający na okrągło przymiotnik narodowy minister Gliński, za to uszczelnianie abonamentu się zabrał, to wypadałoby, aby oprócz uszczelek zaopatrzył się w więcej kitu – bo na tym, co prezentuje, to daleko nie zajedzie.

Nawet u red. Holeckiej.

Ewaryst Fedorowicz

Tagi: