Historia

Maliński: ONR w Auschwitz

20 lutego 2017 08:20:29
Maliński: ONR w Auschwitz Źródło:

Bardzo często ludzie będący rówieśnikami moich rodziców lub dziadków przypominają mi, jakie to ja mam ogromne szczęście, ponieważ w przeciwieństwie do nich nie musiałem uczyć się w szkole przekłamanej wersji historii opartej na nieprawdzie. Stwierdzenie to budzi u mnie śmiech. Tak, my młodzi ludzie również byliśmy poddawani w szkole kłamstwom, propagandzie i manipulacji, a serwowana nam wersja historii pozostawiała wiele do życzenia.

Kłamstwem była nachalna propaganda unijna i akcesyjna w duchu najbardziej zgniłej demokracji liberalnej, historia tzw. opozycji antykomunistycznej w PRL, z zoologiczną wręcz nienawiścią opisywano największych działaczy polskiego obozu narodowego( albo wręcz przeciwnie, haniebnie pomijano ich), ale również wielkich bohaterów z zagranicy, takich jak gen. Franco czy papież Pius XII.

Wszystko było oparte aż do bólu na odrażającym paradygmacie liberalizmu i narracji historycznej kochającej umiarkowanie i poprawność polityczną. Tak, jakby podręczniki do historii pisał nadredaktor Michnik i to pod dyktando takich mężów demokracji jak Bronisław Geremek czy też Tadeusz Mazowiecki.
Poznanie obiektywnej i prawdziwej wersji wielu wydarzeń, a także zrozumienie lekcji jakie daje nauczycielka życia kosztowało mnie wiele czasu i energii. Wymagało także pewnego uporu i zaangażowania.

Kończąc powoli zdecydowanie przydługi wstęp chciałbym przejść do meritum felietonu, do działaczy Obozu Narodowo-Radykalnego, jak i samej organizacji w ponurych czasach niemieckiej okupacji.
Tekst ten nie jest publikacją naukową, raczej pewnym studium przypadku. Na podstawie opowieści o działaczach Obozu Narodowo-Radykalnego uwięzionych Auschwitz przejdziemy do pewnej refleksji na temat samej idei oraz organizacji, wstęp do felietonu posłużył nam w kontekście ONRu do zastanowienia się nad tym, czym jest historia i czy istnieje coś takiego jak prawda obiektywna.
Myślę, drogi czytelniku, że takie dedukcyjne rozłożeniu akcentów w tekście będzie dla Ciebie dalece bardziej ciekawe i pożyteczne aniżeli czytanie nudnych elaboratów dotyczących jedynie suchych faktów z “dalekiej” przeszłości.

Narodowi-Radykałowie w Auschwitz- już sam ten równoważnik zdania brzmi dla dzisiejszego człowieka coś niesamowicie nierealnego. Mainstreamowe media, lewicowo-liberalny salon i szeroko pojęta opinia publiczna w Republice Okrągłego Stołu – wszystkie te siły robiły, co tylko mogły aby obrzydzić narodowi ONR, w haniebny sposób robiąc nazistów z ofiar Auschwitz. Tak odrażającego kłamstwa oświęcimskiego wręcz nie da się słuchać.

ONR w historii polskiej myśli narodowej był zjawiskiem czy wręcz fenomenem niezwykłym.
Buntem młodych przeciwko swoim ideowym ojcom, a także buntem przeciwko całemu światu.
Powiewem młodości, silną afirmacją witalizmu i życia, będącą jednocześnie radykalnym buntem przeciwko zastanemu, iluzorycznemu porządkowi, jasno wyartykułowanym sprzeciwem, intensywnym jak wiosna roku 1934, kiedy to ONR powstał zapewniając nieśmiertelność idei i wielkość osiągniętą już za życia sygnatariuszom jego deklaracji ideowej.

Obóz Narodowo-Radykalny koncetrowal wówczas w swoich szeregów znaczną część polskich studentów, pozostając szczególnie silnym w swoim mateczniku, tj. Politechnice Warszawskiej.
Jednakże, wśród ojców założycieli organizacji możemy mówić bardziej o dominacji pokolenia trzydziestolatków, a czasami nawet starszych osób. Już całkowicie dorosłych, ale jeszcze całkiem młodych.

Pamiętam, że jak miałem 17-18 lat w przedwojennym obozie narodowym najbardziej zafascynowało mnie to, jak potężnym intelektualnie i elitarnym środowiskiem był ówczesny ONR. Zresztą, czy którykolwiek z czytelników jest w stanie wskazać drugą taką organizację? Organizację, która w II RP w swoich szeregach grupowała ludzi tak świetnie i gruntownie wykształconych (w czasach kiedy analfabetyzm wciąż był dokuczyliwym problemem, a studiowali naprawdę nieliczni), będących niewątpliwie przedstawicielami ówczesnej elity- w każdym tego słowa znaczeniu. Ech, współczesny, szeroko rozumiany ruch narodowy musi pokonać drogę liczoną w latach świetlnych, żeby dorównać swoim, ideowym poprzednikom z czasów zaborów i międzywojnia- tak wysoko została nam postawiona poprzeczka. Oczywiście, były także w tym ruchu rozłamy (Piasecki i RNR Falanga), okresy mniejszej aktywności, czy też nawet jej zanik.

Ideowość ruchu ostatecznie zweryfikowała II Wojna Światową. Oenerowcy walczyli w niej na wszystkich frontach oporu zarówno przeciwko Hitlerowi, jak i przeciwko Sowietom. Walczyli w kampanii wrześniowej(np. B. Piasecki), ginęli w egzekucji na Palmirach (Kwasieborski, S. Piasecki), w sowieckich ludobjstwach, byli gilotynowani w słynnym więzieniu w Katowicach, przedostawali się na zachód, by tam podejmować opór, umierali na frontach i obozach koncentracyjnych. Słowem byli wszędzie tam, gdzie Polak walczył, kochał i umierał za Polskę.

Najbardziej symbolicznym punktem dzisiejszych rozważań jest tytułowy KL Auschwitz. Największa, niemiecka fabryka śmierci, w której śmierć poniosło około 100 000 Polaków, w głównej mierze tylko za to iż byli Polakami. Do tej grupy należeli także działacze związani ze środowiskiem narodowo-radykalnym.

Jednym z takich, kryształowych przykładów był Bolesław Świderski. Ten działacz Młodzieży Wszechpolskiej, ONR, RNR Falangi nazywany był przez współwięźniów “bratem Albertem Oswiecimia”. Według relacji Jerzego Ptakowskiego przytoczonej przez drą Misztala Świderski odgrywał istotna rolę w tamtejszym ruchu oporu:

- „Głową nas wszystkich był Bolesław Świderski, który (…)roztaczał opiekę nad wieloma ofiarami Oświęcimia. Prośba jego czy słowo traktowane było przez współwięźniów jak rozkaz i spełniane bez zastrzeżeń. (…) Nikt z nim nie może się mierzyć pod względem rozmiarów niesionej pomocy i opieki”. (…) Pomagał Żydom, sanatorom, pepeesowcom, ludowcom, a także uczonym , artystom, księżom i innym inteligentom.”

W skład obozowej konspiracji wchodził między innymi :Aleksander Heinrich -Jeden z przywódców ONR, później w ONR „ABC”. Z Auschwitz nie powrócił żywy. Zmarł z wycieńczenia w roku 1942

Najbardziej zasłużonym wywodzącym się z tego środowiska czlonnkiem obozowej konspiracji
był doktor Jan Mosdorf- postać wielka i niezwykła. Filozof, jeden z największych myślicieli w przedwojennym ruchu narodowym. Postać na wskroś tragiczną, niezrozumianą za życia zarówno przez naród, jak i nawet przez własnych kolegów z ONR. Bohater, którego losy obozowe, jak i przedwojenne zasługują na oddzielny felieton. Felieton, który będziecie mieli możliwość przeczytać już w najbliższy poniedziałek. Do czego zresztą zachęcam wszystkich.

Kończąc dzisiejsze, jakże elkektyczne rozważania chciałbym podzielić się z Wami jednym faktem. Gdybym żył w okresie II RP, gdybym tylko urodził się około 80-100 lat wcześniej, z pewnością byłbym aktywnym działaczem ONR ABC – no, i oczywiście członkiem redakcji "Prosto z Mostu" S. Piaseckiego...

Michał Maliński - pełnomocnik Ruchu Narodowego w województwie opolskim i członek Rady Politycznej RN


Tagi:
loading...
loading...